SADECKIE.PL
  sadeckie.pl » Turystyka Busy ¤ Kamery internetowe ¤ Komunikacja ¤ Miejsca i zabytki ¤ Pogoda ¤ Statystyka regionu
Serwisy
Strona główna
Aktualności
Pogoda w regionie
Rozkłady jazdy busów
Sport i rekreacja
Piłka nożna
Finanse
Wolne chwile
Forum
Turystyka
Kamery internetowe
Ranking Stron
Ciekawe miejsca
Kultura
Rozrywka
Warto wiedzieć
Katalog firm i instytucji
Komunikacja
Edukacja
Region w liczbach
Wybory samorząd 2006
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Wytrzyszczka - zamek Tropsztyn

Zamek znajduje się przy trasie Nowy Sącz - Kraków. Pomiędzy Witowicami Dolnymi a Czchowem, nie sposób nie zauważyć wzniesionego z jasnego kamienia zamku. I choć pod koniec XX wieku były w tym miejscu jedynie ruiny, to obecnie dzięki rekonostrukcji zamku przez nowego właściciela Andrzeja Witkowicza, można go oglądać w pełnej krasie.
Początki warowni datowane są na XIII wiek. Jak pisze ks. Stanisław Pierzak w "Almanachu Sądeckim", "Zamek Tropsztyn, położony jest na granicy powiató brzeskiego i sądeckiego (...) Wraz ze stojącym na wschodnim brzegu rzeki romańskim kościołem św. Świerada w Tropiu, którego budowę można datować nawet na XI w., stanowi tzw. Bramę Sądecczyzny. Przez nią, czyli między zamkiem a kościołem, przechodziły kiedyś z Polski na Górne Węgry, czyli Słowację, dwa ważne szlaki komunikacyjne: wodny i lądowy brzegiem Dunajca".

Kalendarium
W 1231r. rezydentem warowni był Dobrosław Ośmioróg, ale już na przełomie XIII i XIV wieku zamek zmienił właśniciela. Przejeła go rodzina Chebdów. Z 1382 r. pochodzi zapisek o ówczesnym właścicielu Mikołaju ze Świerada (obecnie Tropia). Do roku 1535 warownia była własnością rodu Chebdów, ale w tymże oto roku Tropsztyn przeszedł w ręce marszałka koronnego Piotra Kmity z Wiśnicza. W 1615r. warownia staje się własnością rodziny Stadnickich. Zamek zaczą podupadać, aż w 1813r. zasiedlili go zbójnicy, napadający na kupców przepływających tratwami po Dunajcu. W 1970r. ruiny przejął Andrzej Benesz, a od 2001r. jest on własnością Andrzeja Witkowicza. Zrekonstruował on zamek i można rzec, że przywrócił jego dawny blask i uchronił przed dalszą ruiną.

Skarb Inków na zamku w Tropsztynie?
Kiedy na początku XVII wieku zamek przejmowała rodzina Stadnickich, nie przypuszczała zapewne wtedy, iż ich wnuk Sebastian ukryje tutaj słynny skarb Inków. Zacznjmy jednak od początku. Wspomniany Sebastian Berzeviczy, prawnuk Jadwigi Stadnickiej i Mikołaja Berzeviczego - pierwszego pokolenia Stadnickich na zamku w Tropsztynie, uchodził za osobę niezwykle zainteresowaną podrózami. Jako poszukiwacz przygód popłynął do Ameryki Południowej. Poślubił tam kobietę z dynastii Tupaca-Amaru i miał z nią córkę Uminę. Niestety los zrządził tak, że musili uciekać przed konkwistadorami Hiszpanami, którzy wycieli w pień Inków. Ocaleli nieliczni. Uciekając do Europy wzieli ze sobą złoto Inków. Najpierw do Wenecji, a stamtąd do Niedzicy. W trakcie ucieczki zginęła Umina i jej mąż zabici w dziwnych okolicznościach.
Po ponad 150 latach potomek Berzeviczych Andrzej Benesz postanowil rozwikłać historię tajemniczego skarbu przywiezionego przez jego krewnych z Ameryki Południowej. Skarbu, przez który kilka osób straciło życie w niewyjaśnionych okolicznościach. W 1946r. przeszukał zamek w Niedzicy i dokonał wraz z uczestnikami poszukiwania nie lada odkrycia! Zgodnie z zapisem w testamencie, pod kamiennymi schodami odnalazł w metalowej rurce kolorowe sznurki z supełkami, ozdobione złotymi blaszkami. Jest to do dziś nie rozszyfrowany sposób kodowania informacji przez Indian. Niedługo potem w Dunajcu utopił się kustosz niedzickiego zamku, a i sam Benesz po kilku latach zginął w wypadku samochodowym.
Tak więc, jak możemy przypuszczać skarb Inków ukryty jest gdzieś w podziemiach zamku w Tropsztynie. Niewyjaśnione jest do dnia dzisiejszego, dlaczego nieopodal zamku, kiedy dookoła są zwały śniegu, w niektórch miejscach widoczna jest... trawa. Czyżby pod tym miejscem znajdowała się podziemna komora ze skarbem? Jednak Ci, którzy chcieliby dotrzeć do tego skarbu musża pamiętać o klątwie Tutenchamona, że ktokolwiek usiłował zdobyć skarby Inków, ten ginął smiercią w niewyjasnionych okolicznościach, a historia zna conajmniej siedem takich przypadków...






Dodany: 2006-08-09
Ten tekst wyświetlano: 7139 razy



TURYSTYKA
Najciekawsze miejsca
Komunikacja
o naskontaktreklamainformacje prasowewspółpracaprywatnośćpartnerzy

Copyright © 2006 - 2014 SADECKIE.PL