SADECKIE.PL
  sadeckie.pl » Turystyka Busy ¤ Kamery internetowe ¤ Komunikacja ¤ Miejsca i zabytki ¤ Pogoda ¤ Statystyka regionu
Serwisy
Strona główna
Aktualności
Pogoda w regionie
Rozkłady jazdy busów
Sport i rekreacja
Piłka nożna
Finanse
Wolne chwile
Forum
Turystyka
Kamery internetowe
Ranking Stron
Ciekawe miejsca
Kultura
Rozrywka
Warto wiedzieć
Katalog firm i instytucji
Komunikacja
Edukacja
Region w liczbach
Wybory samorząd 2006
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Wielogłowy

Z nazwą wsi Wielogłowy spotykamy się w roku 1273, kiedy Otto Toporczyk otrzymuje od Bolesława Wstydliwego prawo do wsi. W przywileju podano, że jest to wieś w Kasztelanii Sądeckiej, którą po polsku zwą Wielogłowy. W roku 1287 Leszek Czarny oddaje wieś na własność Węgrowi Jerzemu Szonat. W wiekach późniejszych wieś należy do rodu Wielogłowskich herbu Gryf i Starykoń, najstarszej szlachty tego terenu.
Przypuszczamy, iż zbliżało się właśnie południe jednego z dni przedwiośnia 1287 roku, gdy do komnaty, na Wawelu wprowadzono Jerzego z Szowaru, rycerza węgierskiego. W półmrocznym wnętrzu, za masywnym stołem siedział mąż w sile wieku, o władczym wyrazie twarzy. Był to pan na Krakowie, Sieradzu i Sandomierzu, książę Leszek Czarny. Po obu jego stronach stało spoglądając ciekawie na wchodzących siedmiu dostojników książęcych, a więc: kasztelan krakowski Sulisław, wojewoda sandomierski Boxa, wojewoda krakowski Piotr, kanclerz Prokop, sędzia Wawrzyniec, podkomorzy krakowski Mikołaj oraz podkanclerzy Filip. Po zwykłej w takich razach ceremonii powitania książę Leszek zwrócił się do podkanclerzego Filipa: "Czytajcie!" - rozkazał.
"My Leszek, z bożej łaski książę krakowski, sieradzki i sandomierski - podjął pan Filip, wodząc oczami po rozwijanym, pergaminie obciążonym wielką woskową pieczęcią zawieszoną na kolorowych sznureczkach - godne każdego i powolne służby chcąc wzajemnie słusznie wynagrodzić ku temu zwróciliśmy życzliwość Naszą, aby jak słuszna, najlepszą nagrodę otrzymał, kto w miłej nam służbie pożytecznym się okazał. A gdy szlachetny mąż, pan Jerzy, którego wraz z innymi Najjaśniejszy król węgierski Władysław, przyjaciel Nasz w pomoc Nam przysłał, wiernie Nam służąc chwalebnymi czyny łaskę Naszą uzyskał... Za tak godne usługi dokonane, i te które dokona, temuż panu Jerzemu i potomkom jego dajemy wieś w kasztelani sądeckiej, którą po polsku zwą Wielogłową, wraz z innymi wsiami przynależącymi ku dziedzicznemu, wieczystemu posiadaniu w spokoju."
Z dalszej części odczytywanego dokumentu dowiadujemy się, iż wieś Wielogłowy należała uprzednio do Ottona z rodu Starżów herbu Topór, do niedawna jeszcze wojewody sandomierskiego. Otto ów, będący jednym z filarów opozycji możnowładczej przeciwstawiającej się silnej władzy książęcej, wystąpił zbrojnie przeciw Leszkowi Czarnemu, zmuszając go do szukania pomocy u zaprzyjaźnionego króla węgierskiego - "Władysława". I właśnie jednym z tych, którzy pomogli mu w odzyskaniu władztwa nad Krakowem, był rycerz Jerzy, który w nagrodę za swe usługi otrzymał od księcia dobra swojego głównego przeciwnika. Sam Otto tymczasem uszedł na Mazowsze, pod opiekę Konrada Mazowieckiego. Stamtąd udał się na Węgry, gdzie uzyskał od swego niedawnego wroga zwrot Wielogłów. Odzyskawszy dobra stracił jednak Otto poparcie swego rodu. W rezultacie Starzę zamienił na Zaprzańca, zachowując tylko rodzinny Topór i przyjmując nazwisko Wielogłowski. Przywilej Leszka Czarnego dla Jerzego jest pierwszym znanym nam dokumentem mówiącym o wsi będącej przedmiotem naszego zainteresowania. Z treści jego wnioskować możemy, iż Wielogłowy istniały już na długo przed rokiem 1287. Niewykluczone, że powstały w pierwszej połowie XIII wieku, zrazu jako osada będąca własnością książąt krakowskich, by później rozwinąć się w wieś już rycerską. Dzieje Wielogłów nie są nam, niestety, zbyt dobrze znane. Wprawdzie były one już w drugiej połowie XIII wieku ośrodkiem dość rozległych włości, ale niewiele zachowało się na ich temat wzmianek w dokumentach. Przez długi czas uważano, iż parafia wielogłowska powstała w 1318 roku. Aliści nie tak, dawno akt jej lokacji okazał się falsyfikatem. Nie wyklucza to wszak możliwości wzniesienia kamiennego kościoła wielogłowskiego w tym właśnie czasie. Za jego fundatora może uchodzić ówczesny właściciel wsi, chorąży krakowski Żegota, który poległ w bitwie pod Płowcami w 1331 roku. Dopiero w dwieście lat po wzniesieniu kościoła założono w Wielogłowach szkołę, a w osiemdziesiąt lat po niej szpital.
Kościół wielogłowski wzniesiony został z kamienia łamanego. Należy on do najstarszych murowanych budowli sakralnych na terenie historycznej Sądecczyzny. Jest to obiekt jednonawowy z węższym prostokątnym prezbiterium nakrytym zaostrzoną kolebką z lunetami. Do zachodniej ściany jego nawy przylega kwadratowa wieża dodana w 1627 roku. Z tego samego czasu pochodzi zakrystia oraz kaplica boczna zwana "Kurowską". Wszystkie elementy kościoła, to jest prezbiterium, nawę oraz wieżę nakrywają wysokie dachy siodłowe, zaś ściany ich podpierają masywne kamienne skarpy. Kościół jest w swym wyrazie stylowym gotycki. Tę jego cechę podkreślają ostrołuczne okna doświetlające wnętrze, znajdujące się tylko w ścianie południowej oraz takież same dwa portale wejściowe. Gotycki jest nawet portal o wielu uskokach, prowadzący z nawy do siedemnastowiecznej kaplicy (został przeniesiony z nowosądeckiej kolegiaty). Wnętrze kościoła zdobią dzisiaj zachowane we fragmentach malowidła z inskrypcjami i tablicami herbowymi z czasów, gdy pełnił on rolę zboru ariańskiego (po 1557 roku). Z wyposażenia świątyni na naszą szczególną uwagę zasługują dwa późnorenesansowe ołtarze (1648 r.), w formie tryptyków, zamykające cykl rozwojowy tego typu obiektów w sztuce polskiej, wczesnobarokowa chrzcielnica, a przede wszystkim piętnastowieczna płyta nagrobna z herbami Starykoń, Abdank, Topór i Ogończyk, poświecona przypuszczalnie Sebastianowi Nanejko-Wielogłowskiemu, temu samemu, który będąc zwolennikiem husytyzmu przyjmował u siebie Braci Czeskich. W wieku XVI, przez kilkanaście lat (od 1557 do 1575 roku) kościół wielogłowski pełnił rolę zboru ariańskiego. Działo się to za sprawą Sebastiana Wielogłowskiego. Było to więc w czasach, gdy cała niemal Sądecczyzna znalazła się pod silnym wpływem ducha reformacji do czego doszło około połowy XVI wieku dzięki Stanisławowi Frankowskiemu, który rozpoczął swą działalność na zamku nowosądeckim od szerzenia kalwinizmu. Z czasem Frankowski podjął głoszenie idei Braci Polskich, pociągając ku arianizmowi ówczesnego starostę sądeckiego, Stanisława Mężyka, wielu ze szlachty, między innymi Sebastiana Wielogłowskiego, Sebastiana Krzeszę i Andrzeja Tęgoborskiego oraz sporo mieszczan, a nawet chłopów. W początkach XVII wieku arianizm rozszerzył się na terenie Sądecczyzny dość znacznie. Na 44 parafii katolickich egzystowało co najmniej 13 gmin ariańskich. Niektóre z nich przetrwały do drugiej połowy XVII wieku. Wielogłowscy jednak odstąpili od arianizmu już w latach siedemdziesiątych wieku szesnastego. Domyślać się możemy, iż stało się to na skutek silnego nacisku działaczy kontrreformacji Innym, obok kościoła, zabytkiem godnym uwagi w Wielogłowach jest dwór mieszkalny niegdysiejszych właścicieli wisi. Jest to obiekt, drewniany, parterowy, na planie prostokąta, wzniesiony najpewniej: w końcu XVII wieku. Wówczas posiadał alkierze przy wszystkich narożnikach i łamane dachy pobite gontami. Dzisiaj jest on w znacznym stopniu przekształcony, a ze względu na swoją obecną, funkcję trudno dostępny. Brak też przy nim otaczającego go niegdyś parku. Ale wyobrażenie o tym, jak mógł on wyglądać w przeszłości, wyrobić możemy sobie oglądając podobny dwór w Świdniku, znajdujący się przy trakcie prowadzącym ze Starego Sącza do Limanowej. Dwór świdnicki jest wprawdzie młodszy do wielogłowskiego (wzniesiono go w 1752 roku), ale dotrwał do naszych czasów bez większych zmian. Zachowały się w nim między innymi drewniane stropy ze sfazowanymi belkami i wyrytymi na nich inskrypcjami, ozdobne piece i kominki, a przede wszystkim pierwotny układ wnętrz oraz cztery narożne alkierze. Tak właśnie wyglądał kiedyś i dwór w Wielogłowach. A jak przedstawiały się kiedyś wcześniejsze siedziby Wielogłowskich w Wielogłowach? Tego niestety nie wiemy, jako że nic się z nich nie zachowało żaden fragment, żaden rysunek, ani jedna informacja w źródłach pisanych. Sprawę ich wyglądu wypada zatem pozostawić wyobraźni Czytelników zapraszając jednocześnie do odwiedzenia Wielogłów, znajdujących się tuż pod Nowym Sączem, a tak mało znanych. Na granicy wsi Wielogłowy i Dąbrowa natrafiono w roku 1976 po lewej stronie drogi na ceramikę i spalone kości, co daje świadectwo istnienia na tym miejscu cmentarzyska ciałopalnego z okresu kultury łużyckiej /600 r. p.n.e./ Pierwsza wzmianka źródłowa o parafii rzymsko - katolickiej w Wielogłowach pochodzi z roku 1326. Kościół pod wezwaniem N. M. P. Wniebowziętej datowany jest na rok 1318. Stanisław Wyspiański rysował - w lecie 1889 roku podczas podjętej wspólnie z Józefem Mehofferem i pod kierunkiem prof. Łuszczkiewicza wędrówki po ziemi sądeckiej - wielogłowski kościół, profil jego gotyckiego portalu kruchty południowej oraz stary średniowieczny zamek u drzwi.

Źródło: www.zswiel.neska.pl






Dodany: 2007-04-20
Ten tekst wyświetlano: 2398 razy



TURYSTYKA
Najciekawsze miejsca
Komunikacja
o naskontaktreklamainformacje prasowewspółpracaprywatnośćpartnerzy

Copyright © 2006 - 2014 SADECKIE.PL